niedziela, 25 czerwca 2017
Skowronki w pigwowcu
Pod kępą trawy, tuż przy młodej sadzonce pigwowca posadzonej jesienią, w otwartym polu,
zupełnym przypadkiem odkryłem gniazdo skowronka z pięcioma jajeczkami. Wykluły się z nich niesamowicie dziwnej urody pisklęta.
sobota, 5 listopada 2016
SYROP Z PIGWOWCA
Nie ma smaczniejszej rzeczy na świecie niż syrop z pigwowca ( oprócz oczywiście nalewki z pigwowca). Pierwsza długometrażowa produkcja filmowa opisująca produkcję tegoż syropu z udziałem wschodzących "gwiazd" wschodzącego przemysłu pigwowcowego. W roli głównej : owoce pigwowca, nasz najgłupszy i najwierniejszy kundel "Bastek", moja żona i ja. A oto link do tej superprodukcji : https://www.youtube.com/watch?v=FVOTAjJA07s
poniedziałek, 31 października 2016
MAŁE PIGWOWCOWE ŻNIWA
poniedziałek, 5 września 2016
DOJRZEWAMY
Tak, tak, my owoce pigwowca powolutku dojrzewamy. Jesteśmy coraz ładniejsze, coraz mocniej wybarwione, coraz bardziej pachniemy najpiękniejszym wśród owoców zapachem. Zobaczcie jakie już jesteśmy piękne...
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Już jesteśmy takie duże ( owoce pigwowca japońskiego) choć jeszcze niedojrzałe.
Dziś pierwszy sierpnia. 72 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Dzisiaj zrobiłem zdjęcia owoców pigwowca japońskiego na krzewach, które sam rozmnożyłem z nasion uzyskanych z owoców odmiany CIDO.
Pomimo, że rozmnażane generatywnie - zaskakują dużymi owocami jak w roślinie matecznej. Krzewy mają trzy lata i dają pierwszy raz jakiś plon.
Pomimo, że rozmnażane generatywnie - zaskakują dużymi owocami jak w roślinie matecznej. Krzewy mają trzy lata i dają pierwszy raz jakiś plon.
niedziela, 11 października 2015
Jesień idzie, nie ma na to rady.
Chmmmm.........
Niestety, przed nami zimne, mokre, smutne jesienne dni, tygodnie. O może nie tygodnie proszę, może wystarczy tylko tych kilka paskudnych dni z wiatrem, deszczem, zimnem, brrrrrrrrrr.
Dzisiaj zerwaliśmy wszystkie nasze owoce pigwowca. A oto jak prezentowały się na krzewach kilka minut przed wylądowaniem w koszyku:
Niestety, przed nami zimne, mokre, smutne jesienne dni, tygodnie. O może nie tygodnie proszę, może wystarczy tylko tych kilka paskudnych dni z wiatrem, deszczem, zimnem, brrrrrrrrrr.
Dzisiaj zerwaliśmy wszystkie nasze owoce pigwowca. A oto jak prezentowały się na krzewach kilka minut przed wylądowaniem w koszyku:
sobota, 23 maja 2015
WIOSNA, WIOSNA PEŁNĄ PARĄ.
Maj.
Połowa maja. Druga połowa maja.
Najpiękniejsza pora roku, przyroda kwitnie przekolorowo, przebogato, przepięknie.
Moje pigwowce również kwitną. W jednym kwiatku zasnął zmęczony chrząszcz. Chyba zapylaniem zmęczony. Albo gderaniem chrząszczowej żony.
Na krzewach równolegle z kwiatami już pierwsze zalążki owoców.
Połowa maja. Druga połowa maja.
Najpiękniejsza pora roku, przyroda kwitnie przekolorowo, przebogato, przepięknie.
Moje pigwowce również kwitną. W jednym kwiatku zasnął zmęczony chrząszcz. Chyba zapylaniem zmęczony. Albo gderaniem chrząszczowej żony.
Na krzewach równolegle z kwiatami już pierwsze zalążki owoców.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








